Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
25 postów 72 komentarze

moneta

moneta - Blog publicystyczny. Polityka, media, kultura.

Problem Alefa Sterna

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Postanowiłem w formie wpisu przekazać mój komentarz w sprawie postu blogerki Bizz "Alef Stern - fałszywy prorok".

Zastanawia mnie podwójna rola zarówno książki jak i samego autora. Rola, która - uważam - jest groźna dla procesu wyjaśniania sprawy Smoleńskiej.

"Pola Laska" funkcjonuje jednocześnie jako "fikcja" i jako "wiedza". Jest tylko powieścią (o czym zapewnia w wywiadach Autor), który jednocześnie daje do zrozumienia, że "wiele wie" o  kulisach polskiej polityki, ale wszystkiego nie mówi. Przyjmując taką postawę sam Stern - ukrywająca się za pseudonimem, bliżej niesprecyzowana postać - każe nam traktować się ambiwalentnie - z jednej strony to tylko pisarz, z drugiej "mędrzec" może nawet i profetysta, wieszcz...

Czy na pewno takie przesunięcia semantyczne zbliżają nas do tego, co naprawdę istotne - czyli rozwikłania sprawy smoleńskiej?

Przecież, gdyby nie ta ambiwalencja  ( mam wrażenie - podsycana) , książka nie miałaby takiego wzięcia, jakie ma.

Zastanówmy się, kim jesteśmy. Czy po to ludzie analizują tu zapisy stenogramów, robią wykresy ścieżki Tupolewa, analizują procedury, znajdują sprzeczności w raporcie MAKu, by wmieszać w to wszystko bliżej niesprecyzowaną "tajemną wiedzę o spadającej kości"?
Nie jesteśmy dziećmi. Stern na tym etapie to tylko i wyłącznie beletrystyka.
Nie należy analizować "kodu sterna", tylko analizować fakty, jakimi dysponujemy odnośnie Smoleńska.
Uważam, że serwowanie w tym wszystkim "atmosfery magicznej", tylko ośmiesza inicjatywę, w której ktoś chce dojść do prawdy o tym, co się stało 10 kwietnia.

Na koniec uwaga odnośnie publikacjii Sterna na Nowym Ekranie. Jedynym wytłumaczeniem dla aż takiego promowania tego akurat autora jest czysty marketing. Lep tajemnej wiedzy na pewno przyciągnie "czytaczy" i "klikaczy". Czy jednak nazwa Nowy Ekran jest w tym przypadku adekwatna i czy tego szukamy- skoro przed właśnie  takimi  chwytami marketingowymi próbujemy ucieć z mainstreamu?

KOMENTARZE

  • moneta
    absolutnie sie zgadzam
    mam nadzieje, ze administaracja zdejmie w koncu Sterna z "goracych tematow"
  • "Zastanówmy się kim jesteśmy."
    Postanowiłem wybrać akurat to zdanie z całego, pysznego po prostu tekstu.
  • Tak! Masz rację!
    Podpisuję się pod każdym słowem tego tekstu.Promowanie Alefa Sterna na tym portalu zaniepokoiło mnie nieco, zwłaszcza w kontekście jego ostatnich wypowiedzi, i tego pozowania na proroka, choć z drugiej strony niby dobrze poinformowanego , bo uwijającego się gdzieś w rejonie ojców-założycieli PO. Nie podoba mi się to wszystko...
  • @Ciri
    a co ma regulamin do tego?
    gorace tematy (spojrz na pasek u gory) to miejsce gdzie redakcja decyduje, ktore tematy maja byc latwiej dostepne
    jest to zatem swiadomy wybor redakcji co jest tam promowane i wlasnie o to mam pretensje
  • @ moneta
    Napiszę to jeszcze raz.
    Alef Stern nigdy, przenigdy nie twierdził, że jest prorokiem ;-)
    Tak samo nikt o zdrowych zmysłach tak nie twierdzi.
    To chore, staram się was zrozumieć, ale sami się spychacie na margines pisząc o prorokowaniu Sterna, o magii etc ;-)
    To fikcja.
    Stern nie jest prorokiem ;)
    Co najwyżej jest dobrze poinformowanym człowiekiem, który ma dostęp do informacji i informatorów.
  • @Sek
    Dosyć kilu Alef Stern ma oficjalnych rzeczników, czy to uzgodnione?
  • @Sek
    "Stern nie jest prorokiem ;)
    Co najwyżej jest dobrze poinformowanym człowiekiem, który ma dostęp do informacji i informatorów."

    To nawet gorzej dla nas. Bo byłby to dowód na manipulowanie nami. Przecież gdyby miał uczciwe zamiary, zachowałby się jak ci, którzy badają w miarę swoich możliwości sprawę katastrofy, i prosto z mostu pisałby o tym, co wie. A tak, sprawia wrażenie jeszcze jednego elementu w systemie matactwa.
    Zaobserwować można w jego medialnej aktywności określony schemat, charakterystyczny dla pewnego rodzaju ludzi. Stern sprawia sympatyczne wrażenie, rzuca garść prawdziwych faktów, opisuje osoby i zdarzenia niedostępne wiedzy szerokiej publiczności. To uwiarygodnienie ma na celu rozciągnięcie swojego ochronnego parasola na inne informacje czy też teorie, przy tej okazji podawane do wierzenia. Podobnie traktowałbym zjawiska pod nazwą gen. Wilecki czy Petelicki.
  • @semła
    "To nawet gorzej dla nas. Bo byłby to dowód na manipulowanie nami."

    Ano dokładnie.

    A o tym jak silne jest parcie na promocje tej maskirowki niech powie drobiazg taki:

    Bardzo merytoryczny wątek opisujący mechanizm manipulacji wypadł ze strony głównej Ekranu.

    Pojawił się - widac zamiast - tzw wywiad z Sternem.
  • @Sek
    "Alef Stern nigdy, przenigdy nie twierdził, że jest
    prorokiem ;-)"

    Widać nie czytałeś Poli Laski - rozmowa z redaktor z jakiegoś wydawnictwa na temat publikacji: "opisz ostatnie 20 lat.. okraś seksem... WIESZCZ O PRZYSZŁOŚCI"

    W następnym wywiadzie zapytaj Alefa dlaczego w PL opisuje siebie jak wątpiącego pracownika służb specjalnych "znającego kramage i zabijanie długopisem"
  • @Nurni
    bingo! :)
  • @Sek
    nie wierzę w to, że jest "dobrze poinformowany". jeśli natomiast rzeczywiście jest - to może swoją wiedzę lepiej wykorzystać niż pisząc "zaszyfrowaną" książkę
  • @Sek
    Litwineinko dla przykładu zorganizował konferencję prasową, powstała książka "podpalić Rosję"
    to jest gra w otwarte karty i takiemu człowiekowi można ufać.
    Stern wybrał sensację i fabułę - dlatego na tym etapie jest dla mnie tylko li pisarzyną - a jego pisanie ma się do smoleńska nijak.
  • @Nurni
    "Bardzo merytoryczny wątek opisujący mechanizm manipulacji wypadł ze strony głównej Ekranu." - można jakoś ten tekst odnaleźć, bo nie czytałem?
  • @marcin jerzy moneta
    Tak i wiemy jak Litwinienko skończył.
    Nie przyszło Wam do głowy, że Alef boi się o własne życie?
    Pewnie niech wyjdzie zrobi konferencję powie co wie, a następnego dnia zabije go jakiś przypadkowy fan, albo wpadnie pod ciężarówkę.
  • @Sek
    nie wiem czy boi się o własne życie. problem w tym, że niewiele o tym człowieku wiadomo.
  • @marcin jerzy moneta
    Zrozum, Alef boi się o życie i mu się nie dziwię.
    Więc jednocześnie nie może się ujawnić dla własnego bezpieczeństwa między innymi ;-)
  • @marcin jerzy moneta
    Zresztą skończmy.
    Może zamiast bić pianę i pisać komentarze bezpodstawne i bez pokrycia napisz do Alefa na maila i umów się z nim by porozmawiać, albo zrób to poprzez maila.


    Po za tym ustosunkuj/cie się do nowego wywiadu, ogromnie ważnego zresztą.
    http://fiatowiec.nowyekran.pl/post/1872,tusk-powinien-stanac-przed-trybunalem-stanu

    Wiesz jak wiele Alef ryzykuje tymi wywiadami?
    Wiesz ile już powiedział wprost, a nie szyfrem, który tak bardzo Wam przeszkadza.
  • @Marcin Jerzy Moneta
    Mnie najbardziej denerwują w "sprawie Sterna" te jego językowe i logiczne zabawy - wiem ale nie powiem, zgadnij. Nie oszukujmy się tam jest sporo rzeczy, które jeżą włosy i dlatego nie mogę zrozumieć, że ktoś kto ma dobre intencje i ktoś kto mówi, że mu zależy na Poli, zabawia się w ten sposób i to w takiej sprawie. Przecież czasem to jest zwykła kpina nie z "opiekunów Poli" ale samej Poli. W tej sytuacji jaka jest to kompromitujące. Ode mnie nie dostanie nawet złotówki, właśnie za te zabawy. Napisać książkę w porządku ale zabawy po fakcie świadczą o złych intencjach albo kompletnym przypadku i braku hamulców. Dlatego ekonomicznemu wspaciu dla Alefa mówię "bez żartów", co też dobrze opisuje to czego bym oczekiwał - powagi w tej konkretnej sprawie.
  • @Ciri
    Skoro Alef chce się bawić w rebusy i krzyżówki to... spróbuję tak: może Alef Stern to ghost writer Wileckiego? Obaj ci ludzie tak średnio tu pasują.
  • Nie popieram
    Tak naprawdę to żałosny jest ten tekst i żałosne komentarze. Co do za nagonka? Nie rozumiecie książki, to nie publikować, nie wiecie kim jest autor, zdyskredytować. A ja uważam, że Alef Stern ma pewien dar.......nie wizjonera, a analityka.Cenię go sobie za książki które napisał, za język którym pisze w Poli Lasce, trudne ale genialne. Ulissesa Jamesa Joyce'a, też mało kto rozumie, a jest powieścią światową i jakoś nikt dzisiaj nie krzyczy żeby spalić.
  • @Ciri
    popieram Twoje rozumowanie. Nikt nikogo nie zmusza do recenzji ani książki, ani autora (a nawet do czytania).
    Ja w każdym razie nie czuję się zmuszana. Jest wiele różnych tematów podejmowanych na NE, gdzie można się odnaleźć. Jeśli w tej sprawie nie można, to trzeba poszukać gdzie indziej, albo w ogóle zrezygnować, a nie doszukiwać się grugiego, trzeciego, czy dziesiątego dna.
    Powstają różne książki i niezależnie od tego, jak i przez kogo sa promowane nie ma obowiązku ich kupować, ani czytać.
    Pozdrawiam serdecznie
  • @Molier
    nie rozumiem o co ten krzyk? czy ja napisałem, że Alef Stern to zły człowiek? Czy go atakuję lub uważam, że książka jest zła? NIE.
    Uważam tylko, że wplatania analizy sterna w sprawę smoleńską jest nietrafione.
    Ta książka to tylko fikcja na obecnym etapie. Nie wierzę w wizjonerów i prawdy z zaświatów. I nie podoba mi się że ta książka dryfuje w stronę "kodu biblii" - przecież gdyby nie odniesienia fikcyjne bądź prawdziwe do smoleńska większość by się tym nie zainteresowała.
    Sprawa smoleńska wymaga analizy faktów a nie fantazji. i tyle.
  • @marcin jerzy moneta
    "Sprawa smoleńska wymaga analizy faktów a nie fantazji. i tyle"

    Sprawa zabójstwa Papały pokazuje dobitnie że nie wystarczy zabić, trzeba jeszcze skierować uwage na fałszywe tropy. Tedy doswiadczeni w końcu sledczy tracili czas na podrzucony wątek nieporozumień małżeńskich.
    Dowody na powyższe były z grubsza takie same jak to co oferuje ów Stern - czyli dłubanina z zęba.

    Ów Stern, trafnie juz nazwany w sieci nową Anastazją P, ma do zaoferowania własnie taką samą wartość jak owa Anastazja.
  • @Tolka
    "Alef Stern ma pewien dar.......nie wizjonera, a analityka"

    To jest rekord świata :)
  • @Tolka
    Jestem podobnego zdania. Stern jest kontrowersyjny....i dobrze:-)
  • @LadyX
    "Jestem podobnego zdania. Stern jest kontrowersyjny....i dobrze:-)"

    No jasne że dobrze.

    Nic tak ewentualnego sprawce nie ucieszy jak wieść że "pojawiły sie kontrowersje". Im bardziej mętna woda tym lepiej.
  • http://blogersek.nowyekran.pl/post/2223,poeta-i-prorok-wstep-do-rozmow-o-profetyzmie-alefa-sterna
    http://blogersek.nowyekran.pl/post/2223,poeta-i-prorok-wstep-do-rozmow-o-profetyzmie-alefa-sterna
  • @Sek
    Stern ryzykuje? Nie dorabiaj do niego kolejnej mitologii.
    Popatrz sobie na prawdziwych ryzykantów -np. Pana Antoniego Maciarewicza.
    On ryzykuje każdego dnia.I w dodatku wiemy skąd zdobywa swoją wiedzę.
  • all
    w uwagach ciri, czy seka jest błąd - skoro twierdzą, że Alef Stern otrzymuje maile i telefony z pogrózkami - to znaczy, że dla służ, których niby miałby się obawiać - jest oczywiste kim jest, gdzie mieszka etc. Natomiast równie oczywiste jest dla mnie - że będąc w odpowiednich układach, czym się chwali, posiada wiadomości, ktore ludzie z układu między soba wymieniają - choćby to,że było zlecenie na Prezydenta. Informację tę posiadał również p.rezydent, skoro mówił "Prezydent będzie gdzieś leciał i wszystko się zmieni".To by był zresztą pośredni dowód na to, że obaj panowie: i Alef Stern i p.rezydent tkwią w sluzbach.
    Natomiast te zabawy pt."Wiem, ale nie powiem" oraz "tajemnicza twarz, czyli d..a w lufciku" - to 1/niewykluczone, że kolejne dosadzanie drzew do lasu informacji o katastrofie, żeby zmylić przeciwnika, czyli nas 2/typowy chwyt marketingowy. Kto by inaczej kupił jego ksiązki? W każdym razie, ja sie nie palę.
  • @Nurni
    Popieram. Sadzę, że miejsce dla jego książek w dziale "Kultura", książki political fiction. I tyle.

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
     12
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930